Artykuły

                                                                                   źródło :     www.Waluty.com.pl

                         Psychologia rynku forex

                   Fundusze hedgingowe

 

Psychologia rynku forex

1. Analiza fundamentalna i techniczna

Idealista mógłby nam uwierzyć, że wartość waluty jest prawdziwym odzwierciedleniem aktywów i ekonomicznego rozwoju jego kraju. Nic nie mogłoby być dalsze od prawdy. To, co określa wartość waluty to sentyment rynku i wpływ jakie to uczucie wywiera. Będzie to obszerniej opisane w poszczególnych częściach tego cyklu.

W tej części krótko popatrzymy na to, w jaki sposób rynek zachowuje się oraz jak perspektywy graczy wpływają na kierunek ruchu walut.

Podczas inwestycji traderzy używają dwóch podstawowych narzędzi i kierują się nimi w tworzeniu własnej strategii. To analiza fundamentalna i techniczna. Tą, na którą kładziemy największy nacisk to analiza techniczna, ponieważ handlowcy na całym świecie używają podobnych wykresów i narzędzi do przewidywania trendów rynkowych. Powodem, dla którego rynek może być tak przewidywalny jest to, że większość graczy używa tego samego wykresu dla określania układów i trendów, wtedy jest wysoko prawdopodobne, że będą działać w podobny sobie sposób. Tak więc jeśli kilka tysięcy handlowców sporządzi tą samą linię oporu na wykresie, będzie to bardzo prawdopodobne, że większość umieściła też tak swoje pozycje handlu i odpowiednie im kierunki by zastosować się do tejże linii.

Z drugiej strony podstawowe zasady, takie jak wypuszczenie danych ekonomicznych, groźby wojny albo pojedyncze zdarzenia mogą rynek doprowadzić do szału. Wtedy trzeba być rozważnym w podejmowaniu decyzji czy handlować czy też nie.

Rynek często reaguje zanim dane ekonomiczne zostaną ogłoszone, ustawiając się stosownie do oczekiwań związanych z danymi (z prognozami). Jeżeli jednak pojawi się niezgodność publikowanych danych z tymi oczekiwaniami, rynek odpowiednio na to zareaguje, często z dużą siłą, stosownie do rozbieżności między nimi. Dobrą strategią na spokojnym rynku (przed publikacją danych) jest złożenie zamówienia na handel (kup po cenie) na obie strony aktualnej ceny rynkowej tuż przed publikacją tychże ważnych danych ekonomicznych, w takiej sytuacji handel będzie aktywowany jeżeli nagły ruch rynku osiągnie oczekiwaną cenę. Nie ma wtedy znaczenia w którą stronę pójdzie rynek; przynajmniej jeden z handlów zostanie aktywowany, ten w którą stronę aktualnie podążył rynek. Jednak podkreślić należy, iż czasami nagły, mały ruch rynku w przeciwną stronę może aktywować nam niewłaściwy handel.
 

2. Reakcja na aktualności

Pomiędzy traderami jest wiele argumentów za tym, która analiza jest ważniejsza: techniczna czy fundamentalna. Większość handlujących używa analizy technicznej, wielu z nich też nie używa analizy fundamentalnej w ogóle, a byłoby to bardzo niemądre podejście osoby, która ignorowałaby zupełnie analizę fundamentalną, ponieważ to ona często wyjaśnia nagłe zmiany w ruchach rynku. W większości wypadków trader będzie miał otwarty serwis informacyjny na światowe wydarzenia, takie jak wypuszczenie danych ekonomicznych czy nadchodzące zagrożenia, będzie on też katalizatorem dla tworzenia ruchów na rynku. Jednak znacznie częściej, dzieje się tak, że ruch podąża techniczną ścieżką.

Kiedy obserwuje się serwisy z wiadomościami, ważne jest by gwałtowanie i emocjonalnie nie reagować na każdą publikowaną informację. Bardzo często wiadomości nie wywierają większego wpływu na rynek i po pewnym czasie wygasają w ogóle, a same ruchy rynku pozostają niewielkie.

Rynek reaguje na ważne światowe wydarzenia. Groźby wojen albo akty terroryzmu mogą wysłać rynki do nowych trendów i to w czasie liczonym zaledwie w minutach. Często też po takich zdarzeniach rynki starają się powrócić do poprzednich poziomów.



3. Strach i Interwencja

Ze względu na rozmiar rynku forex, żaden kraj czy instytucja nie może mieć dłuższego wpływu na rynek. Jednak niektóre kraje używają swoich banków centralnych by wpłynąć na rynek zarówno w krótkim jak i długim terminie.

W 2002 Bank Japonii poczuł, że amerykański dolar tracił na wartości zbyt szybko w stosunku do jena i zaczynał być konkurencyjny dla japońskiego eksportu do USA. By zatrzymać ten trend Bank of Japan złożył zamówienia na dolara amerykańskiego, kupując 10 miliardów dolarów w czasie kilku minut. Rynek zareagował i dolar amerykańskim skoczył o 150 punktów (pipsów) w przeciągu kilku minut. Użyli tej taktyki niezależnie od aktualnej ceny na rynku. Faktyczny wpływ 10 miliardów dolarów w normalnych warunkach byłby dużo krótszy, jako że dzienny obrót na tym rynku wynosi ok. 1,9 biliona dolarów, ale kontynuująca się obawa, którą to generowało na rynku aby osłabić dolara w ciągu kilku miesięcy w stosunku do jena. Wystarczyło powiedzieć o interwencji by zobaczyć jak amerykański dolar znalazł się w trendzie spadkowym.

4. Umysł stadny (psychologia zbiorowości)

Często handel nabiera pędu i kontynuuje trend wzrostowy bądź spadkowy a wynika to z tego, że jedni gracze postępują tak, jak pokazuje to rynek (np. jeżeli rynek rośnie to oni zaczynają kupować). Opublikowanie danych albo ważne wydarzenia ekonomiczne mogą wpłynąć na to czy traderzy kupują czy sprzedają. Jedni gracze widząc ten ruch decydują się zawrzeć transakcje zgodne z nim, albo czekają na nowy trend. Inni z kolei zamykają pozycje i czekają na to w którą stronę podąży rynek nabierając pędu, i w odpowiednim czasie ustawiają swoje transakcje wejścia.

Cena będzie kontynuowała swój trend przynosząc zyski bądź straty, dopóki ilość graczy wchodzących na rynek nie zredukuje się, a wtedy cena się zatrzyma osiągając pewien szczyt. Dodatkowo w tym momencie wielu handlowców może zrealizować swoje zyski (odkupując bądź odsprzedając zależnie od kierunku rynku), powodując w ten sposób chwilowe odwrócenie trendu, często wracając do ceny stabilizacji sprzed osiągnięcia nowego poziomu.

Bardzo ważne jest to aby nie dołączyć do takiego handlu tuż przed końcem ruchu jakiego oczekujemy, ponieważ może to doprowadzić do dotkliwego poniesienia strat gdy rynek wejdzie w nowy (przeciwny) trend. Jest to czas by spojrzeć na podstawowe zasady analizy technicznej i fundamentalnej aby zobaczyć, co mogło spowodować taki ruch i prawdopodobieństwo jego kontynuacji. Sednem tego o czym mówimy jest to, by osiągać zyski a nie tylko reagować (zwłaszcza pod koniec ruchu). Nie należy handlować mechanicznie reagując, handlujmy skutecznie powiększając swój kapitał. Tylko handel porusza i zmienia wykresy, a strategia powie nam jakie mamy możliwości w bieżącym trendzie.

5. Podsumowanie

By skutecznie handlować musimy być świadomi naszych własnych emocji, używać dostępnych narzędzi i strategii aby nie dopuścić do tego by emocje wpływały na nasze decyzje. Na rynku nie ma miejsca dla egoistycznego zachowania albo emocjonalnej niestałości.

Należy uczyć się i obserwować powody wahań na rynku, zależne od fundamentalnej albo technicznej analizy bądź też kombinacji ich obu. Dobrą zasadą jest by w momentach kiedy jedna i druga pokazuje co innego…. nie handlować. Nigdy też nie należy handlować przeciw trendowi tylko dlatego by zrobić coś na odwrót, jak często usłyszymy: „trend jest Twoim przyjacielem”.
Doświadczenie spowoduje, że będziemy zrozumieli psychologię rynku i oraz z łatwością połączymy analizę fundamentalną z techniczną.

Tylko sami możemy być świadomi swoich własnych emocji i poczynić konieczne behawioralne zmiany, które umożliwią, abyśmy stali się graczem osiągającym pokaźne zyski.

Podsumowując, trzeba zrozumieć, że sam trening, rozumienie czy odpowiednie informacje nie zrobią z nas dobrego tradera. Klucz do stania się prawdziwym graczem to właściwy stan emocjonalny i brak strachu. Jeżeli nie czujemy się dobrze należy zrobić przerwę i nie grać, aż właściwy stan nie powróci. Nie można też podczas handlu za wszelką cenę próbować odzyskać poniesione straty albo na siłę powiększać swoje zyski. Należy pozostać przy swoim planie, poznać własne siły i słabości oraz wziąć odpowiedzialność za siebie, swoje inwestycje i własne emocje.

 

Fundusze hedgingowe

Nowa forma inwestycji, czyli jak dziś zarabiać duże pieniądze.  

Fundusze hedgingowe to, w porównaniu z tradycyjnymi formami inwestowania, stosunkowo rzadko wykorzystywane narzędzie pomnażania pieniędzy. Wszystko wskazuje jednak na to, że już niedługo będzie ono szerzej dostępne w Polsce. Dlatego też już dziś warto wiedzieć, na czym polega inwestowanie w fundusze typu hedge.  

Nad światową gospodarką wciąż unosi się widmo spowolnienia i dekoniunktury. Nie ustają obawy o wysoki poziom cen ropy i zagrożenie potencjalnymi atakami terrorystycznymi. Wszystko to sprawia, że indeksy takie jak S&P 500 (reprezentujący 500 największych spółek notowanych na giełdzie nowojorskiej), Dow Jones Europe Stoxx 50 (oparty na kursach 50 największych spółek blue-chip strefy euro), czy MSCI World Equity Index (reprezentujący globalny kurs akcji i oparty na 23 najbardziej rozwiniętych rynkach kapitałowych) tracą na wartości. 

Nadchodzą zmiany

Bessa na światowych giełdach natchnęła inwestorów do poszukiwań źródeł zysku innych niż akcje. Spadki notowań uświadamiają im, jak wielkie ryzyko może wiązać się z posiadanym portfelem inwestycyjnym. W takiej sytuacji inwestorzy coraz częściej doceniają wagę doświadczenia i usług doradztwa inwestycyjnego świadczonych przez niezależne wyspecjalizowane podmioty. Przyciągać i zatrzymywać środki inwestorów będą mogli tylko ci, którzy w warunkach zmiennego rynku zagwarantują im utrzymanie kapitału, a w dłuższej perspektywie doprowadzą do wzrostu jego wartości. Taką możliwość oferują inwestycje w fundusze hedgingowe. Źródłem przewagi konkurencyjnej jednych doradców inwestycyjnych nad innymi może więc okazać się to, że ich oferta produktu inwestycyjnego zostanie uzupełniona o możliwość lokowania nadwyżek finansowych w inwestycje alternatywne. Ci, którzy nie uwzględnią funduszy hedgingowych w oferowanych przez siebie produktach mogą spodziewać się całkowitego odpływu klientów, bądź też przynajmniej tej części ich aktywów, którą chcieliby przeznaczyć na lokowanie w fundusze hedgingowe. 

Fundusze hedge a giełda

Fundusze typu hedge wzbogacają portfel składający się z inwestycji tradycyjnych o wszelkie korzyści wynikające z dywersyfikacji portfela – umożliwiają realizację oczekiwanych zysków przy zmniejszonym poziomie ryzyka. Dzieje się tak zarówno podczas spadków jak i wzrostów na rynkach akcji i obligacji – trendy w sektorze funduszy hedgingowych nie zawsze pozostają w zgodzie z tendencjami na rynku inwestycji tradycyjnych. Najczęściej jednak mówi się o niskiej korelacji inwestycji alternatywnych z rynkiem instrumentów tradycyjnych. To może tłumaczyć, dlaczego w lipcu, gdy indeksy S&P 500 oraz MSCI World Equity Index spadły o 3,3%, a Dow Jones Europe Stoxx 50 stracił 2,7%, funduszom hedgingowym udało się uniknąć tak znacznych strat, a około 87% funduszy typu hedge uwzględnionych w indeksie Van Global Hedge Fund Index uzyskało wyniki lepsze niż S&P 500. Jeszcze lepiej widać tę zależność, jeśli porówna się wyniki za pierwsze siedem miesięcy 2004 roku. W tym czasie wartość indeksu Van Global Hedge Fund Index wzrosła o 1,3%, S&P 500 pozostał na niezmienionym na poziomie, a indeksy Dow Jones Europe Stoxx 50 i MSCI World Equity Index spadły odpowiednio o 4,8% i 0,9%. 

Mniejsze ryzyko

Istnieje kilka przyczyn, dla których fundusze hedgingowe posiadają bardziej pożądany przez inwestorów profil ryzyka w stosunku do zysku, niż inwestycje tradycyjne. Jedna z nich polega na selektywnym użyciu krótkiej sprzedaży oraz inwestycji w instrumenty pochodne. Pozwala to nie tylko uchronić się przed nadmiernym ryzykiem (co jest istotą hedgingu), ale także wypracować zysk nawet w warunkach bessy. Fundusze hedgingowe często stosują także strategię arbitrażu. Dzięki temu unikają one korelacji z rynkiem akcji. Dodatkową przewagą nad inwestycjami tradycyjnymi jest możliwość stosowania wielu strategii hedgingowych. Ich celem jest zabezpieczanie się przed nadmiernym ryzykiem. Fundusze hedgingowe korzystają z nich często opierając się na przekonaniu, że dzięki efektowi dywersyfikacji portfel ryzykownych inwestycji oznacza zawsze mniejsze ryzyko niż taki, który ograniczony jest do tylko jednej ryzykownej strategii. Trzeba bowiem zaznaczyć, że strategie stosowane są niekiedy przez zarządców funduszy hedgingowych dla celów spekulacyjnych, z czym wiąże się ogromne ryzyko. Dzięki dywersyfikacji portfela istnieje jednak większe prawdopodobieństwo, że w przypadku straty odniesionej w wyniku stosowania jednej strategii, zostanie ona zrekompensowana (być może nawet z nawiązką) przez fakt użycia innej strategii. 

Sztuka zarządzania funduszem

Wiele funduszy hedgingowych ustala wewnętrzne limity pojemności, czyli maksymalną wysokość przyjmowanych do zarządzania aktywów. Takie ograniczenia pozwalają skoncentrować się na poszukiwaniu najbardziej atrakcyjnych okazji pojawiających się na rynku inwestycji. Dzięki temu ich zarządców charakteryzuje większa elastyczność i mogą szybciej wykorzystywać sprzyjające okoliczności. Czynnikiem sukcesu funduszy hedgingowych jest także to, że ich menedżerowie nierzadko sami lokują aktywa w zarządzane przez siebie fundusze. Ponadto, wynagrodzenie zarządcy funduszu uzależnione jest bezpośrednio od wypracowanych przez niego wyników. 

Jak optymalnie wykorzystać narzędzia inwestycyjne?

Zalety przypisywane funduszom hedgingowym przemawiają za dywersyfikacją portfela składającego się dotychczas z instrumentów tradycyjnych. Ocenia się, że optymalne byłoby lokowanie w fundusze typu hedge połowy aktywów. Wtedy bowiem istnieje możliwość osiągnięcia najwyższej stopy zwrotu przy najniższym poziomie ryzyka. Zwiększanie udziału funduszy hedgingowych w portfelu ponad ten próg powoduje wprawdzie dalszy wzrost zysków, ale prowadzi także do zwiększonego ryzyka. Większość inwestorów nie przejawia na razie skłonności do tak dużej ekspozycji na ryzyko i sporadycznie decyduje się na taki krok. 

Rosnące zaufanie klientów instytucjonalnych

Oczekuje się jednak, że proporcje klas aktywów w portfelach inwestorów będą ulegać zmianie w miarę osiągania przez sektor fazy dojrzałości. Świadczyć może o tym choćby fakt, że coraz więcej inwestorów instytucjonalnych decyduje się na inwestycje w fundusze typu hedge. W niektórych funduszach (np.: Man Investments) całkowity kapitał zainwestowany przez klientów instytucjonalnych przekroczył już wartość aktywów powierzonych firmie przez klientów indywidualnych. W 2003 roku fundusz obsługiwał 56,5% instytucji i tylko 43,5% osób prywatnych. Coraz bardziej pokaźnych inwestycji (w ramach prawnych ograniczeń struktury inwestycji obowiązujących instytucje zaufania publicznego) dokonują fundusze emerytalne. Jest to bardzo istotne, ponieważ są one jednocześnie najbardziej zachowawczymi i największymi inwestorami instytucjonalnymi. W Stanach Zjednoczonych kilka wiodących uczelni wyższych zdecydowało się uczynić fundusze hedgingowe jedną ze stałych pozycji swojego portfela inwestycyjnego. Wśród najbardziej spektakularnych przykładów dywersyfikacji portfela The Wall Street Journal wymienia The University of Chicago, który w ciągu 2 lat zwiększył swoje inwestycje w fundusze hedgingowe z 1 do 15%. Taki przyrost inwestorów instytucjonalnych powoduje kolejne zmiany w sektorze. Klienci ci domagają się większej przejrzystości sektora i krótszego okresu wykupu (umorzenia tytułów uczestnictwa w funduszu). Fundusze hedgingowe wprowadzają bardziej rygorystyczne standardy dotyczące raportowania, rozbudowują infrastrukturę i wprowadzają poziom obsługi przystosowany do korporacyjnego charakteru swoich klientów. 

Pozytywne prognozy

Z kwartału na kwartał fundusze hedgingowe biją na świecie swoje własne rekordy wpływów. Od marca do czerwca tego roku zgromadziły 43,3 miliarda dolarów i był to piąty z rzędu kwartał wzrostu. Od początku roku udało im się przekonać inwestorów do powierzenia im 72,2 miliarda dolarów. Popyt na fundusze hedgingowe rośnie. Ocenia się, że w latach 2004 — 2008 ilość funduszy hedgingowych na świecie zwiększy się z ponad 8 000 do niemal 12 000. Tym samym zmieni się wartość aktywów przez nie zarządzanych – wzrośnie ona z 800 miliardów dolarów do 1,8 biliona dolarów. 

 

Artykuł przygotowany przez:

Hexus Capital Management